autor: admin | 2 September 2010
Jest takie miejsce, położone w połowie czarnogórskiego wybrzeża, do którego rokrocznie ściągają setki tysięcy głównie młodych turystów. To Budva, stolica rozrywki, pompatycznie nazywana czasem czarnogórskim Miami. Wprost zaskakujące, że miasto, które liczy sobie przecież ponad 2 i pół tysiąca lat, co czyni je jednym z najstarszych w basenie Morza Śródziemnego, zyskało tak ogromną popularność nie związaną bynajmniej z zabytkami, a właśnie z kulturą i rozrywką.
Jak to już zostało wspomniane, historia Budvy sięga 5 stulecia p.n.e., kiedy to pierwotna osada znajdowała się pod panowaniem iliryjskim, by wkrótce potem przejść w ręce Greków. Średniowiecze to natomiast okres panowania bizantyjskiego, potem zaś austrowęgierskiego. Dzisiaj, w pełni już czarnogórska, Budva liczy sobie około 11 tysięcy mieszkańców, spośród których 45 procent to Czarnogórcy, 40 zaś – Serbowie. Nie trudno zgadnąć, iż w sezonie letnim proporcje te ulegają gwałtownym wahaniom – napływ turystów z zagranicy nie tylko drastycznie zmienia obraz Budvy, ale też zapewnia mieszkańcom pokaźny zastrzyk gotówki. Tym niemniej, charakter miasta nie sprzyja turystom, szukającym odpoczynku w ciszy i spokoju. Paradoks polega na tym, że Budvę koniecznie trzeba zobaczyć, a jednocześnie na dłużej trudno w niej wytrzymać.
Oczywiście, zwiedzić trzeba poszczególne zabytki. Przede wszystkim stare miasto, które fenomenalnie wygląda zarówno w dzień, jak i w nocy. Kościoły, cerkwie i inne zachowane w doskonałym stanie budynki z pewnością zasługują na uwagę. Wprawdzie to jednak nie zabytki przyciągają turystów do Budvy, ale plaża – położona w samym centrum riwiery Budvańskiej. Rozległe piaszczyste połacie niechybnie kuszą wczasowiczów tęskniących za słońcem i kąpielami w krystalicznie czystej wodzie. Pomijając jednak także i plaże, Budva tętni życiem szczególnie nocą – liczne nocne kluby, dyskoteki i puby to miejsca, w których zabawa trwa od wieczora do… wieczora. Mimo to – a może raczej: właśnie dlatego – Budva jest miastem – szczególnie w odniesieniu do innych czarnogórskich kurortów – stosunkowo drogim.